Ordynator

Witek był ordynatorem w miejskim szpitalu. Był dość młody jak na osobę na tym stanowisku. A jeszcze młodsze były pielęgniarki na jego oddziale. Było tam kilka naprawdę całkiem niezłych lasek. Jednak zwłaszcza jedna wyjątkowo wpadła Witkowi w oko. Była to siostra Mariola. Pewnego dnia, a raczej wieczoru, Witek specjalnie ustalił tak dyżury, żeby spotkać się z nią wieczorem w szpitalu. Spotkanie było naprawdę ostre. Okazało się, że Witek też podoba się Marioli. Dlatego właśnie bzykanie się w jego gabinecie było jeszcze przyjemniejsze. Witek był przecież ordynatorem i starał się, by personelowi było jak najlepiej.